Tytuł Twojego bloga

Tutaj możesz wprowadzić krótki opis strony, maksymę, jakieś hasło lub inny tekst.
poniedziałek, 13 czerwca 2011. 11:40 | Kategoria: brak kategorii
Broken Sword istnieje uciecha awanturnicza, utworzona przez Revolution Software. Podstawowymi protagonistami są George Stobbart i Nicole Collard, którzy odkrywają zastęp tajemnic a gawędy, ażeby ocalić świat przed ryzykiem. Pierwsza a druga część zabawy jest sprawdzana przez point-and-click (ang. Wskaż natomiast kliknij), czy tylko za pomocą myszy komputerowej. W trzeciej części gracz może wyłonić, czy grać za pomocą myszy, czy klawiatury. Grafika zabawy w dwu pierwszych częściach jest dwuwymiarowa, zaś w trzeciej w 3D.
Pierwsza część uciechy pozostała przeprowadzona w 1996 roku. George Stobbart, student z USA nieomal traci życie jak kawiarnia w jakiej właśnie spoczywa pozostaje wysadzona w powietrze przez arlekina. George popycha śladem tajemniczego zamachowca oraz niebawem poznaje francuska dziennikarkę Nicole Collard z jaka postępuje śledztwo. Zaprowadzi ono chwatów gry do potężnej enigmy templariuszy.
Zarówno Nicole jak oraz George mają nader krzepkie osobowości i ostre dostrzeżenia na przedmiot otaczającego ich świata. Zabawa nawiązuje do najważniejszych tradycji zabaw przygodowych z początku lat dziewięćdziesiątych
Cechą charakterystyczna uciechy było wdrożenie "klasycznego" dwuwymiarowego "rysowanego" wzorniku świata w momencie jak reszta gry wchodziła w świat 3D.
Do zabawy nigdy nie wstało oficjalne spolszczenie, acz (tak jak do wielu innych pozycji) do Broken Sword produkowane jest nieurzędowe tłumaczenie dialogów.

czwartek, 3 marca 2011. 12:25 | Kategoria: brak kategorii
tagi: gry pc konsole
Odkurzanie wielkich hitów sprzed lat to dziś złoty romans – dzięki rozpowszechnieniu takich służby jak Xbox Live Arcade czy PlayStation Network stwórcy oprogramowania rozrywkowego mogą podać nowemu pokoleniu graczy całą gamę rozmaitych klasyków oraz na bonus zyskiwać na tym krocie, bo koszt owego typu produkcji jest nierozległy, i ich popularność obszerna. W lipcu ubiegłego roku dosadnie ugadała się o tym jednostka LucasArts, jaka w ramach jednokrotnego testu zadenuncjowała niemocno odświeżoną edycje szałowej przygodówki The Secret of Monkey Island. Posunięcie to wyraziło się tak wysokim sukcesem, ze tylny gotówki Amerykanie szybko postarali się o następny remake. Drugie spotkanie z nieustraszonym korsarzem Guybrushem Threepwoodem, przez wielu wielbicieli pozwalane za najlepsze w gawędy pełnej partii, jest od tygodni ustępliwe dla posiadaczów mikrokomputerów, Xboksów 360 a PlayStation 3, o mule oczywiście zdecydują się oni na sprawunek edycji ponadprogramowej tej zabawy.
Mimo upływu dziewiętnastu lat druga odsłona cyklu Monkey Island postarzała się w niepotężnym szczeblu. Ano, staromodna obwoluta wizualna w niskiej rozdzielczości, wykorzystująca ledwie 256 kolorów, wywołuje dziś uśmiech miłosierdzia, ale nie wabmy się – nie ona istnieje w tym przypadku najważniejsza. Przygodówki tak szalone jak owa muszą opisywać się przede każdym niezwyczajnym poczuciem żartu, stanowiącymi wyzywanie, ale nie frustrującymi szaradami natomiast miła fabuła, która wciąga pewien nie tylko na nieporozumienie, ale również kilka pór po rozpoczęciu gry. Monkey Island 2 ma to jakimkolwiek.
czwartek, 3 marca 2011. 12:24 | Kategoria: brak kategorii
tagi: gry pc konsole
Uruchamiając po raz główny Limbo, mniej więcej znałem, czego się spodziewać, jednak nie byłem upitraszony na aż tak ciężki a wulgarny nastrój gry. Czarno-biała tonacja, pulsująca czerń w rogowie ekranu, niczym na podniszczonej taśmie celuloidowej, rozmyte pomysły, murzynka figura dziecka z odcinającą się od reszty zgromadzenia bielą oczu, niemal dokumentny niedobór muzyki. Unikatowo podejrzany las natomiast wydobywające się z głośników ambientowe dźwięki. żadnego wkroczenia, żadnego wyjaśnienia przesłanki znalezienia się w tym nieprzyjacielskim i niemiłym miejscu. Po prostu jestem.
Próbuję sobie zracjonalizować i uzbierać jakoś w całość to, co brzmi do mych zmysłów. Czuję się trochę, jakoby¶cie proch do wykonywania z ICO, P.J. Winterbottomem, Another World, Braid oraz paroma innymi tytułami w jednym. Oczywiście to tylko początkowe wrażenie i bodajże zresztą błędne, ponieważ Limbo jest wyjątkowe na swój ponadprzeciętny sposób. Ascetyczne natomiast soczyste ekscytacji zarazem. Artystyczna awangarda. Przynajmniej, jeśli chodzi o oprawę audiowizualną.
czwartek, 3 marca 2011. 12:23 | Kategoria: brak kategorii
tagi: gra pc konsola
Zeszłoroczna wersja UFC została świetnie przyjęta przez branżowe media a tychże graczy i z miejsca stała się najważniejsza ranga traktującą o mieszanych okazach walki (MMA). Świadczą o tym zarówno świetne owoce sprzedaży – w ciągu naczelnego miesiąca po premierze tytuł znalazł ponad milion nabywców – jak i pozyskanie licznych kompensat, w tym między innymi uznanie UFC 2009 najlepsza rozrywka o sporcie samotnym podczas zeszłorocznej akcji Spike Video Games Awards. Nie dziwuje mityng fakt, ze wydawca, jednostka THQ, zamierzył wywoływać zyskowna partie i ponownie zlecił japońskiemu producentowi Yuke’s stworzenie kontynuacji. Czy istnieje ona wyższa od zeszłej odsłony cyklu?
Na szczęście tak. Do drugiej części partii skrybowie podeszli profesjonalnie a zamiast wyprzedawać dwa razy ten sam wynik, co dość nieczęsto ma miejsce w przypadku uciechy sportowych, sklecili na ulepszenie słabszych elementów a przedłożenie różnych. UFC 2010 winna dlatego przypaść do smaku wszystkim wielbicielom poprzedniej odsłony oraz przyciągnąć innowacyjnych graczy.
Podstawy tegoż walki nie przeszły większej odmiany. Sterowanie nadal istnieje intuicyjne a dość bezproblemowo je opanować (co nie znaczy, ze równie prosto jest wygrywać). Lewy analog dopisuje dlatego do transportowania się zawodnika, cnotliwy koresponduje za rożne czynności podległe od sytuacji walczących (na przypadek za wejście w zastój w stójce albo za zmianę zestawienia truchła w parterze), i guziki z przyzwoitej to dwa warianty kopnięć natomiast natarć rękami. Do tego dochodzą klawisze z górnej części spada, przy podpory jakich zdołamy czerpać niegeneryczne ciosy natomiast ruchy wykańczające. Sama liczba technik szturmu i defensywy istnieje szeroka, tedy uciechę z UFC 2010 najprzyzwoiciej rozpocząć od treningu. Zaintrygować się zanim powinni¶cie nie tylko gracze niemający do tej pory do postępowania z całymi pracami, ale również starzy wyjadacze, bo do rozgrywki wdrożono kilka prekursorskich rozwiązań.
Szablon wykonał Kryczus. Pomoce: Ikony, Patterny, Tekstury, Pędzle.
Pobrano z Miasta Kreowania Snów.